Masaż, czyli wyprawka na długą drogę

Masaż – codzienna dawka miłości, rytuał budujący więź między dzieckiem a rodzicami. Dzięki masażowi dziecko uczy się, że dotyk jest formą wyrażania uczucia i znakiem bezpieczeństwa. Kto wie, czy codzienny masaż nie uodporni dziecka na przyszłe trudy życia...

Dziecko masowane, czule dotykane, tulone jest bardziej pogodne, a kontakt fizyczny kojarzy mu się z miłością. Co ciekawe – podczas masażu dziecko nie tylko „bierze”, ale i „daje”, bo jego spokój, rozluźnienie udzielają się dorosłemu. Warto więc masować!

Czym masować dziecko?

Oczywiście dziecko masujemy rękami. Noworodka można masować po kąpieli w wodzie z emulsją zawierającą emolient. Do masażu starszych niemowląt i dzieci można użyć oliwki. Odpowiednią porcję oliwki najlepiej przelać do miseczki, by nie przerywając masażu, zanurzać w niej od czasu do czasu to jedną, to drugą rękę.
Jak masować?

Dobrze, by oliwka była lekko podgrzana – na kaloryferze lub ogrzana dłońmi. Najpierw trzeba natrzeć nią własne ręce, tak aby szorstkie dłonie nie drażniły wrażliwej skóry malucha. Masaż można zacząć od dowolnej części ciała. Rozeznawszy się w preferencjach dziecka, warto zawsze wykonywać masaż poszczególnych partii ciała w tej samej kolejności, by umożliwić dziecku orientację w fazie masażu – początek, środek, finał – i budować bezpieczny, bo znany w swej powtarzalności świat.

Ręce i dłonie

Masując ręce, zajmujemy się kolejno najpierw jedną, a dopiero potem drugą. Chwytamy delikatnie obu rękami rączkę na wysokości barku i lekko naciskając, jedną rękę przesuwamy w stronę nadgarstka dziecka. Czynność powtarzamy kilka razy. Następnie ruch odwrotny − to samo, tyle że od nadgarstka (jedna ręka trzyma, druga masuje) ku barkowi. Dalej − chwytamy rączkę przy barku i wykonujemy ruch jak przy wyżymaniu prania, przesuwając stopniowo dłonie w kierunku nadgarstka dziecka. Czynność powtarzamy kilka razy, zaczynając zawsze od barku. Masując dłonie, kciukami rozcieramy ich wewnętrzną stronę, a następnie delikatnie rozprostowujemy paluszki, przesuwając po kolei po każdym wszystkimi palcami od nasady ku górze, jakby zdejmując zbyt ciasny pierścionek.

Nogi i stopy

Przy masażu nóg i stóp stosuje się dokładnie te same techniki, co w przypadku rączek. Obowiązuje też ta sama zasada – najpierw masujemy jedną nóżkę, potem drugą. Na zakończenie masażu nóg można spróbować rozluźnienia mięśni – w tym celu należy uchwycić udo w obie dłonie i rolować delikatnie, by trzęsło się jak galaretka. Następnie drugie, a potem to samo z łydkami. Dzieci to uwielbiają, a starsze zaśmiewają się do rozpuku...

Brzuszek

Masowanie brzuszka łagodzi dolegliwości związane z kolką, można więc traktować go również jako samodzielny zabieg interwencyjny, gdy boli brzuszek. Na początek „Słonko i Księżyc” – masujemy brzuch niemowlęcia okrężnymi ruchami, kładąc dłoń po prawej stronie brzuszka i przesuwając ją ruchem nieco do góry, nad pępkiem. Gdy ręka dojdzie do lewego boczku, zatacza łagodny łuk i pod pępkiem wraca prawego boku. Gdy jedna dłoń wraca do lewego boku, druga powinna już dążyć do prawego.
Następnie „Spacerek”, czyli drobne „kroczki” palcami w poprzek brzuszka, o malutkie odległości. Na koniec – również nieocenione przy kolce – uniesienie nóżek, zgięcie i delikatne dociśnięcie do brzuszka.

Plecy i pośladki

Przesuwamy całe dłonie od szyi do pupy dziecka, nie odrywając ich od ciałka. Zanim jedna dłoń odjedzie z pupy, druga powinna oprzeć się na karku, aby dziecko również nie widząc (leży na plecach!) czuło, że kontakt jest bezpieczny i nieprzerwany. Dzieci lubią też masaż pośladków, wykonywany przez delikatne koliste ruchy kciuka.